Nagios, gammu i Huawei 1820 (USB)
Od czasu do czasu walczę z systemami monitorującymi. Za każdym razem sytuacja wygląda idealnie do czasu gdy trzeba zacząć wysyłać powiadomienia SMS o awariach. Tutaj zawsze jest pod górę, zawsze coś jest ‘nie tak’. W 2006 roku zmagałem się z modemem Sony Ericsson GC89 (PCMCIA). Tym razem zderzyłem się z Huawei 1820 (USB).
Zabawa była dość prosta w zakresie instalacji i konfiguracji systemu (Debian 6), nagiosa (kompilowany, używam wersji 1.4 historycznie, oraz 3.2 jako docelowej) i gammu (paczkowane z dystrybucji). Pierwotne testy wypadały zadowalająco: SMS’y wychodziły, docierały i wszystko było w porządku. Po wdrożeniu na produkcji zonk! ” powiadomienia SMS przestały działać.
Sprawdziłem wszystko co chciałem i mogłem. Modem wieszał się na sztywno, niedeterministycznie w przedziale od dwóch do ośmiu godzin, a próba jego reanimacji kończyła się każdorazowo komunikatem:
1 | Error opening device. Unknown, busy or no permissions. |
Jedynym rozwiązaniem było albo wypięcie i wpięcie modemu (gdy się było na miejscu), albo restart maszyny (gdy się przebywało poza firmą i zabrakło ‘zdalnej ręki’ kolegów z działu).
