Category: Z życia admina

Pożytek z Caps Locka

Autor , 21.02.2010 22:17

No właśnie – do czego administratorowi przydaje się Caps Lock? Do pewnego czasu niespecjalnie się nad tym zastanawiałem – Caps Lock siedział sobie po lewej stronie klawiatury a ja – przed nią. Ja go nie ruszałem, on zazwyczaj nie wchodził mi w paradę. Po prostu harmonia. Ale w pewnym momencie musiałem odciążyć nieco prawą, i duży, wygodny klawisz, kulący się pod serdecznym palcem lewej dłoni, doczekał się swoich pięciu minut sławy…

Ciąg dalszy artykułu 'Pożytek z Caps Locka'»

Owczym pędem gnani

Autor , 15.07.2009 14:05

Porwani powszechną histerią, goniący za nowinkami, niepomni na brak biznesowego uzasadnienia całego przedsięwzięcia i poddający się bezmyślnemu dyktatowi brukselskich biurokratów…

Ciąg dalszy artykułu 'Owczym pędem gnani'»

IPv6 i rekordy PTR

Autor , 21.06.2009 14:36

O ile w przypadku adresów IPv4 tworzenie wpisów revDNS było i jest dość trywialne (większość administratorów jest w stanie przetłumaczyć sobie w locie 212.180.240.5 na 5.240.180.212.in-addr.arpa) o tyle pojawienie sie adresów IPv6 wprowadziło w to nudnawe zagadnienie coś w rodzaju ducha przygody.

Ciąg dalszy artykułu 'IPv6 i rekordy PTR'»

Programista ‘specjalizowany’

Autor , 28.01.2009 19:33

Zarzucony pracą odkryłem w ciągu ostatnich dni istnienie nowej grupy branżowej w IT:

programista: specjalista programujący w WordPress

Co potrafi zrobić taki programista? Założycie, że wszystko co można sobie wymarzyć z WordPress’em, i założenie wasze okaże się błędne.

Programista taki potrafi bowiem wyłącznie:

  • wgrać pliki z rozpakowanym WP na serwer,
  • wgrać potrzebny mu plik z tematem (oczywiście nie jest on spolonizowany), i gdy WP działa ustawić go jako temat domyślny,
  • w stopniu podstawowym włączyć kilka prostych wtyczek (nie dotyczy dostarczanej ze skryptem wtyczki akismet – wymaga bowiem ona klucza API, a nasz specjalista nie wie skąd i jak go pobrać).

Ciąg dalszy artykułu 'Programista ‘specjalizowany’'»

Czy to prawda, że w ZSRR dają samochody?

Autor , 19.11.2008 19:26

W czasach niekoniecznie zamierzchłych, pytanie zawarte w tytule, wraz z odpowiedzią:

Prawda, ale nie w ZSRR, tylko w Mo­skwie, nie samochody, ale rowery i nie dają, tylko kradną!

- można było usłyszeć, jako puentę odnoszącą się do rzetelności środków masowego przekazu w warunkach realnego socjalizmu. Było to nawet na swój sposób zabawne. Dzisiaj przekonałem się, że humorystyczne walory tego żartu mają pewną granicę.

Wyobraźmy sobie, że miast pracować w branży IT pracuję w sklepie ze sprzętem sportowym i jestem sprzedawcą rowerów. Rzetelnym ekspertem. Któregoś dnia dyrektor naszego sklepu powiadamia mojego kierownika zmiany, iż dość ważny klient zechce w naszym sklepie nabyć rower, niekoniecznie strasznie prosty i koniecznie z dobrym kaskiem, w związku z czym jestem proszony o przedstawienia kilku propozycji. Zastanawiam się. W końcu w naszym sklepie można znaleźć różne ciekawe rozwiązania w tym zakresie. Mam swobodę wyboru, myślę, ale z błędu wyprowadza mnie dział sprzedaży. Klient dostał już wstępną ofertę cenową. Cóż robić wybieram model, który proponuję większości niezdecydowanych klientów. Naszemu VIP’owi wysyłam folder, w którym mazakiem zaznaczyłem co powinno mu odpowiadać. Następnego dnia rano dostaję odpowiedź, że ten rower to mu się jednak nie podoba. Kask ma niewłaściwy kolor.

Ciąg dalszy artykułu 'Czy to prawda, że w ZSRR dają samochody?'»

Panorama Theme by Themocracy