Dawno, dawno temu, żartowałem w gronie przyjaciół o posłużeniu się egzorcystą w celu unieruchomieniu serwerowni. Ad hoc. Jedną wizytą. Dzisiaj na stronach Towarzystwa Jezusowego w Polsce znalazłem artykuł o takiej oto treści:
Chciałbym aby na pytanie odpowiedział jakiś jezuita posiadający wiedzę z zakresu informatyki może Michał Karnawalski SJ. W systemach z rodziny Windows aplikacje działające w tle nazywają się procesami. W systemach unixowych natomiast usługi działające w tle nazywają się: daemons. Czy to, że została użyta akurat taka a nie inna nazwa może mieć jakieś okultystyczne konotacje, a tym samym szkodzić na życie duchowe? Pozdrawiam serdecznie.
Uzycie slowa „daemons” jako nazwy moze byc owocem ot takiej sobie malo refleksyjnej decyzji, a moze byc wyrazem czegos wiecej, na przyklad satanistyczno-okultystycznych fascynacji tworcow systemu. Problem polega na tym, ze w tym drugim przypadku tworcy nie przyznaja sie do swoich rzeczywistych motywacji. W kazdym razie szatan nie ma takiej mocy, aby oddzialywal swobodnie na czlowieka przez tego rodzaju nazwy. Jesli ktos sie modli i zwraca regularnie do Jezusa jako swego Zbawiciela, to tego rodzaju nazwy mu nie zaszkodza.
Z pozdrowieniem
Dariusz Kowalczyk SJ
Teraz już wiem dlaczego będąc duchownym zapragnąłem zostać administratorem. Zwiodła mnie ciemna strona mocy. Mam nadzieję, że Luke mnie nie znajdzie ;)
Dzisiaj rano znalazłem w moim profilu na grono.net kilka dodatkowych gron. Wzięły się ‘znikąd’ więc napisałem krótki list do administracji z prośbą o wyjaśnienie. W międzyczasie zdążyłem pochwalić się kolegom, iż grono.net ma problemy natury technicznej.
Po jakimś czasie odkryłem, że twórcy ‘eskalacji problemu’ piszą o mnie tak oto właśnie:
Do godziny 10 dobiło już do 2000 użytkowników, ponadto w gronach o tej samej tematyce które powstały przypadkiem (długa historia :P) po drodze było jeszcze 700 użytkowników . Niestety nie zdążyłem jednak zrobić kolejnego screena gdyż o 10:05 wkroczył admin grona :(. Usuną konto, usuną grono i prawie nie było po mnie śladu (administrator zdecydowanie nie lubi wąchać swoich bąków :P).
A tutaj możemy znaleźć tego co zepsół nam zabawę (użytkownik ati):
http://grono.net/forum/topic/14744976/261/0/0/0/?
I jeszcze źródło wpisu: 4wskalibristolskiej.pl.
Tak oto zostałem tym, który ‘zepsół’ zabawę.
Ps. Moje ego zostałoby mile połechtane gdyby nie ortografia autora wpisu, którą najlepiej podsumował kanał #admin:*.pl słowami Jubala:
jak Poncki i ten drugi (jak mu było, franz?) się bawili w hackowanie dziatkami będąc, to przynajmniej umieli po polsku pisać…
Jest godzina 16.15. Wyszukiwanie czegokolwiek za pomocą wyszukiwarki google.pl kończy się komunikatem:
Ta witryna może wyrządzić szkody na Twoim komputerze.
Niektóre wywołania są nawet zabawne:

Ciąg dalszy artykułu 'Ta witryna może …'»
Ciekawy film, który mogę ze spokojem polecić fanom zjawisk nadprzyrodzonych w każdym właściwie systemie. Niestety osoba publikująca film na YouTube nie zgadza się na jego redystrybucję poza wcześniej wymieniony serwis, toteż kieruję was stosownie do właściwych części filmu:
Rozrywkę w postaci ostatniego występu George’a Carlina zapewniło nam Centrum Badawczo-Rozwojowe TP S.A.
Ps. Youtube pozbawił nas rozrywki :)