Artur
Kim jestem?
- płeć: mężczyzna
- wiek: 38 lat
- stan cywilny: żonaty
- status zawodowy: pracujący
- zawody wyuczone: krawiec, teolog
- zawód wykonywany: administrator systemów informatycznych
Czym się zajmuję zawodowo?
Administracja systemami informatycznymi to moja pierwsza pasja na równi z prowadzeniem dyskusji o szeroko rozumianej tematyce teologicznej. Pierwszą uprawiam w życiu zawodowym i prywatnym poświęcając jej sporo czasu i energii.
Codziennością mojej pracy jest zarządzanie systemami z rodziny Windows w rozwiązaniach hostingowych oraz pracy grupowej (Active Directories). Nie jest mi także obca administracja bazami danych MS SQL, czasami w dość oryginalnych, czasami tylko kuriozalnych, wdrożeniach.
Równolegle zajmuję się także administracją systemami linuksowymi. Obecny pracodawca wymaga ode mnie wiedzy w zakresie dystrybucji z jego punktu widzenia kluczowych. W praktyce oznacza to pracę z RedHat Enterprise Linux oraz Debianem.
Moim konikiem w tym przypadku są zaawansowane systemy monitoringu usług klienckich; myślę, że nazwy takie jak Nagios, Munin, Cacti nie są obce nikomu, kto zajmuje się bądź zajmował tą problematyką. Obowiązkiem pracy zaś jest obsługa środowisk systemów wirtualizowanych, pośród których prym wiodą XEN, VmwareServer a ostatnio także coraz częściej goszczący w naszych rozwiązaniach OpenVZ. Wewnątrz środowisk wirtualnych czas poświęcam głównie hostingom, pełnym dziwnych LAMPek, specyficznych PostgresSQL’i, tajemniczych Tomcatów oraz wszystkiego co wiąże się z obsługą rozwiązań tego typu od strony systemów.
Na użytek własny jestem fanem Ubuntu, oraz takich rozwiązań OpenSource, które posiadają swoje biznesowe odpowiedniki (np. Zimbrę, OpenFire, Centreon, GroundWork Monitor).
Nie stronię także od zarządzania rozwiązaniami Google. Szczególnie cenię sobie zestaw Google Application, który, wraz z pocztą, stanowi podstawę istnienia przynajmniej w jednej z małych firm, którym służyłem doradztwem w zakresie organizacji pracy.
Drugiej z moich pasji zawodowych, teologii, poświęcam znacznie mniej czasu, i ograniczam go do niezbyt częstych rozmów na forach tematycznych w obrębie portalu społecznościowego grono.net.
W wolnych chwilach, choć nie mam ich zbyt wiele, zajmuję się doradztwem w zakresie rozwiązań webowych, stosownych do profilu firm z którymi współpracuję, opartych na popularnych skryptach PHP: Wordpress, WordpressMU, Drupal, PHPBB, phpMyFAQ to tylko część ze stosowanych przeze mnie skryptów.
W zakresie wdrożeń których się podjąłem wymieniam dwa, szczególnie dla mnie istotne:
- portal Antylicho wraz z przyległościami,
- serwis Bułgarskiego Instytutu Kultury.
[ powyżej prezentacja wizualna kilku spośród moich wdrożeń - część z nich zmieniła się od momentu publikacji - aktualizacja niebawem ]
Czym zajmuję się poza pracą?
Jestem pracoholikiem, lecz mimo to całość aktywności zawodowej staram się podporządkować życiu rodzinnemu. Czasami wychodzi mi to lepiej, czasami gorzej. Jedyną osobą mogącą ocenić stan faktyczny, jest moja ukochana żona, Joanna.
Pasjami słucham muzyki wszelakiej, tak różnorodnej, iż znaczna część znajomych ma poważne problemy ze wskazaniem mojego ulubionego jej gatunku (przyznaję, sam też mam ten problem więc nie dziwię im się nic a nic).
Kocham kino. Wszelakie. Sensacyjne, historyczne, obyczajowe, komediowe, fantastyczno-naukowe. Jestem także fanem kilku seriali. Dexter, Californication, Stargate SG1 i Atlantis, Rzym to czołówka moich zainteresowań w tej dziedzinie. Ostatnio dochodzą do tego tzw. babskie seriale (pasjami oglądam Grey’s Anatomy).
Czytam. Pochłaniam wręcz literaturę, dowolną, o ile wzbudzi moje zainteresowanie. Podobnie jak w przypadku muzyki mając problem ze wskazaniem tego jedynego, szczególnie ulubionego, rodzaju.
Czy mam jakieś plany na przyszłość?
Owszem. Jak każdy człowiek w moim wieku marzę o podróży dookoła świata i nie zakładam, że musiałaby trwać tylko 80 dni. Chcę także zasadzić drzewo, oraz wybudować dom. Typowe – prawda?
Jak podsumować całość tego wywodu?
Wykonuję ciekawą pracę, którą dodatkowo lubię. Znajduję czas na rozrywkę, która mi odpowiada. Do tego dochodzi (bardziej niż tylko) satysfakcjonujące życie emocjonalne w rodzinie.
Jestem szczęśliwym człowiekiem i dobrze się z tym czuję.