VPS : Nr 1 w Polsce

Autor , 04.10.2011 08:33

Skrót ‘VPS’ to fetysz branży IT. Nie masz? Nie istniejesz ” więc możliwość nabycia usługi oferują się wszystkie „Nr 1 w Polsce” zajmujące się dostarczaniem usług hostingowych. Działy marketingu i sprzedaży przewidziały niechęć potencjalnego nabywcy do płacenia za niesprawdzone usługi i udostępniają usługi testowe. A kto ‘testuje’ najczęściej owe usługi? Patrząc po logach zarządzanych środowisk odnoszę wrażenie, że głównie sieciowa przestępczość zorganizowana czyli właściciele różnej maści botnetów oraz sporadycznie tzw. script kiddies.

Jak to rozpoznać?

Jakiś czas temu odkryłem w logach sporo odwołań do plików popularnych skryptów OpenSource. Do typowych nazw i lokalizacji tychże plików. Jako, że jestem fanem WordPress’a omówię to na jego przykładzie.

Ciąg dalszy artykułu 'VPS : Nr 1 w Polsce'»

Nagios, gammu i Huawei 1820 (USB)

Autor , 23.09.2011 10:00

Od czasu do czasu walczę z systemami monitorującymi. Za każdym razem sytuacja wygląda idealnie do czasu gdy trzeba zacząć wysyłać powiadomienia SMS o awariach. Tutaj zawsze jest pod górę, zawsze coś jest ‘nie tak’. W 2006 roku zmagałem się z modemem Sony Ericsson GC89 (PCMCIA). Tym razem zderzyłem się z Huawei 1820 (USB).

Zabawa była dość prosta w zakresie instalacji i konfiguracji systemu (Debian 6), nagiosa (kompilowany, używam wersji 1.4 historycznie, oraz 3.2 jako docelowej) i gammu (paczkowane z dystrybucji). Pierwotne testy wypadały zadowalająco: SMS’y wychodziły, docierały i wszystko było w porządku. Po wdrożeniu na produkcji zonk! ” powiadomienia SMS przestały działać.

Sprawdziłem wszystko co chciałem i mogłem. Modem wieszał się na sztywno, niedeterministycznie w przedziale od dwóch do ośmiu godzin, a próba jego reanimacji kończyła się każdorazowo komunikatem:

1
Error opening device. Unknown, busy or no permissions.

Jedynym rozwiązaniem było albo wypięcie i wpięcie modemu (gdy się było na miejscu), albo restart maszyny (gdy się przebywało poza firmą i zabrakło ‘zdalnej ręki’ kolegów z działu).

Ciąg dalszy artykułu 'Nagios, gammu i Huawei 1820 (USB)'»

Realizacja zleceń klientów

Autor , 14.01.2011 11:36

W dniu dzisiejszym, po otrzymaniu kolejnego zlecenia od klienta, zdecydowałem się sięgnąć do starej korespondencji i rozważam, czy wysłać przypomnienia w kwestii zamówienia na towar wyspecyfikowanego w antycznej korespondencji:

Prośba o wycenę i zamówienie:

szklana kula x1

  • preferowana średnica: 20 cm
  • gęstość: 3,52g/cm3
  • moc: 3 MNo (mega Nostradamus)
  • horyzont czasowy dodatni: 7x24h
  • horyzont czasowy ujemny: 7x24h
  • odchylenie standardowe: nie większe niż 5% wg. skali Merlina

dodatkowe wyposażenie:

  • lewitacyjna podstawka pod kulę
  • antystatyczna szmatka do kurzu
  • moduł ‘telepatii’ do 10 jednoczesnych połączeń mentalnych (tryb full-duplex)
  • moduł pracy zdalnej z użyciem zaawansowanych technik komunikacji elektronicznej i pozazmysłowej (Medium, wersja minimum 2012)

preferencje estetyczne i użytkowe:

  • odcień preferowany różowy
  • powłoka antyodblaskowa
  • powłoka antypoślizgowa

miejsce wykorzystania sprzętu:

  • dział IT (realizacja zleceń klientów)

Wysłać ponownie na kolejkę zakupową czy nie wysłać? Oto jest pytanie!

Jak rozpętałem III wojnę światową

Autor , 17.12.2010 13:11

Dłubałem przy systemie (nomen omen dla ciągu dalszego wpisu) monitorującym. Zadzwonił telefon a w nim … C.K. Administrator Budynku (biurowiec na 2000 osób). Poinformował mnie głosem dostojnym, iż przyjechali panowie z firmy serwisującej systemy gaśnicze w naszej serwerowni, oraz, że panowie Ci, gdy tylko się nimi zajmę, wykonają testy instalacji p.poż. w pomieszczeniu wzmiankowanej serwerowni, oraz w podziemiach budynku, w pomieszczeniu z UPS’ami.

Rzuciłem w kąt swoją pracę. Zszedłem. Odebrałem panów. Tradycyjnie rozwiązywać musiałem problem dostępu do kluczy. C.K. Administrator nie poinformował ochrony, że się zjawię, oraz, że będę się domagał ich wydania. To akurat było do przewidzenia. Jest wszak piątek. Mam czas. Poczekałem, aż tryby biurokratyczne zamieliły. Z kluczami poszliśmy testować system gaśniczy w podziemiu. Odłączyliśmy spust butli z FM-200. Podymiliśmy w czujnik. Zawyło.

Zawyło u nas, zawyło na całym budynku, zawyło w systemie monitoringu najbliższej jednostki Straży Pożarnej.

Dlaczego? Nasz geniusz zarządzania budynkiem ani nie zarządził odłączenia systemu alarmowego na budynku, ani, ma się rozumieć, przekazania informacji do jednostki straży.

Co było dalej? Dalej biegał z rozwianym włosem, rzucał kurwami, i domagał się informacji na temat tego dlaczego nie poinformowano go, że będą przeprowadzane testy systemów gaśniczych. Że teraz ewakuacja, że straż jedzie, i co on ma teraz zrobić z tym bałaganem, który mu zgotowaliśmy.

No po prostu ” GENIUSZ!

Podziekowanie

Autor , 26.10.2010 12:53

Na początku roku 2009 zamieściłem wpis Prośba o pomoc. Miło mi donieść, że … oddam głos:

Do Rodziny, Przyjaciół, Znajomych, Koleżanek i Kolegów, Sąsiadów oraz Wszystkich Tych, którym CHCIELIBYŚMY PODZIĘKOWAĆ

Kochani,

Marta Weronika MarczakKilkanaście dni temu wróciliśmy z Hamburga, gdzie 6 października nasza córcia miała przeprowadzoną pierwszą operację rączki. Zabieg w pełni się powiódł, a Marta czuje się doskonale.

W czasie operacji przecięto kość poniżej miejsca, gdzie powinien znajdować się łokieć, a następnie złożono ją w nowym ustawieniu, utrwalając specjalnym wewnątrzkostnym drutem. W efekcie tego rączka została znacznie odgięta i nieco odwrócona, co dodatkowo znacznie polepszyło zakres ruchu całej kończyny. Martusia szybko zaakceptowała gips, który będzie nosiła jeszcze miesiąc.

W ciągu najbliższych kilku lat Marta powinna być poddana kilku kolejnym operacjom, podczas których rączka będzie coraz bardziej prostowana i odwracana, a następnie wydłużana. Być może konieczną w najbliższym czasie okaże się operacja dłoni, gdyż kości śródręcza nie są odpowiednio ułożone i utrudniają ruchy palców oraz operacyjna korekta stawu barkowego, którego ruchomość jest nadal znacznie ograniczona.

Widoczny gołym okiem pozytywny efekt zabiegu, to jak Marta doskonale go zniosła i że wręcz polubiła szpital, jeszcze bardziej utwierdza nas w przekonaniu o konieczności przeprowadzenia kolejnych operacji tak szybko jak to tylko będzie możliwe. Tak by idąc do szkoły była już jak najbardziej samodzielna, by nie odstawała tak bardzo od rówieśników.

Już dwukrotnie zwracaliśmy się do Was z prośbą o pomoc w sfinansowaniu leczenia naszej Martusi, a dziś dzieląc się naszą radością z efektów pierwszego zabiegu chcielibyśmy Wam gorąco, serdecznie, bardzo, z całego serca podziękować. To dzięki Wam możliwa była operacja Małej oraz cały nasz wyjazd do Niemiec wraz z niebagatelnymi dla nas kosztami podróży i pobytu w Hamburgu. To dzięki Wam możemy w ogóle myśleć o przyszłorocznym zabiegu. Bez Waszej pomocy byłoby to znacznie trudniejsze lub wręcz niemożliwe.

Ciąg dalszy artykułu 'Podziekowanie'»

Panorama Theme by Themocracy