No właśnie – do czego administratorowi przydaje się Caps Lock? Do pewnego czasu niespecjalnie się nad tym zastanawiałem – Caps Lock siedział sobie po lewej stronie klawiatury a ja – przed nią. Ja go nie ruszałem, on zazwyczaj nie wchodził mi w paradę. Po prostu harmonia. Ale w pewnym momencie musiałem odciążyć nieco prawą, i duży, wygodny klawisz, kulący się pod serdecznym palcem lewej dłoni, doczekał się swoich pięciu minut sławy…
Ciąg dalszy artykułu 'Pożytek z Caps Locka'»
W każdej firmie IT znajduje się serwer odpowiadający poniższemu opisowi:
Kolor bliżej nieokreślony. Stoi w kącie serwerowni. Działa na nim system postawiony jeszcze w ubiegłym stuleciu (jeśli mamy szczęście to na początku obecnego) pełniący jakąś ultra ważną funkcję. Nikt się do niego nie dotyka. Legenda mówi, iż ostatni odważny, który przypadkowo go wyłączył albo stracił kwartalne zarobki albo został zwolniony dyscyplinarnie z podejrzeniem o działanie na rzecz konkurencji.
Nie muszę dodawać, iż od czasu do czasu zgłasza się ktoś kto ma potrzebę zmiany konfiguracji takiej maszyny. Od czasu do czasu ktoś decyduje się zadbać o ewentualne straty na wypadek awarii sprzętowej i decyduje się ją zwirtualizować. W takim momencie potrzebna jest wiedza. Rzetelna wiedza a nie hurraoptymizm początkującego admina, który stwierdza ‘co? – ja nie zrobię? – jasne, że zrobię’ i robi coś pośredniego pomiędzy jesienią średniowiecza a pożarem w szpitalu neuropsychiatrycznym (co finalnie kończy się telefonem, który dzwoni na naszym biurku, i głosem w słuchawce przywodzącym na myśl wzrok spaniela).
Zatem. Stworzyłem dział ‘Sklep z antykami‘. Pojawiać się w nim będą artykuły z historii IT nadal możliwej do zaobserwowania w działaniu.
… a Ty pełnisz rolę pasywną oznacza to, że właśnie zostałeś ‘klientem’ korporacji i wszystko co możesz zrobić to okłady na bolącej części ciała gdy korporacja z Tobą skończy.
W połowie grudnia br. wykonałem operację usunięcia Aplikacji Google w jednej z zarządzanych dla klienta domen. Otrzymałem komunikat informujący mnie, że w ciągu 5 dni dane zostaną usunięte z Google’a. Proste – nieprawdaż? Domenę przeniosłem gdzie należało. Minęło pięć dni i okazało się, że do klienta nie dociera poczta. Dowolna wiadomość wysyłana z Gmail’a ginie. Serwery pocztowe Google nawet nie próbują łączyć się z serwerem docelowym. Gdzie zatem trafiają ‘zniknięte’ wiadomości?
Wykonałem test mający na celu sprawdzenie stanu rzeczy. Zalogowałem się do Aplikacji Google działających w innej domenie i podjąłem próbę dodania tam wspomnianej a problematycznej. Dowiedziałem się, że:
Ta nazwa domeny została już użyta jako alias lub domena.
To wyjaśniło mi wszystko. Minęło 15 zamiast zapowiadanych 5 dni. Domena nadal jest obsługiwana przez Google o ile podejmujemy próbę wysyłania na nią wiadomości z konta w Google Mail’u (wiadomości z poza Google docierają poprawnie). Oczywiście próba zalogowania się na ‘usuniętym’, lecz nadal w praktyce działającym, koncie oznacza zapoznanie się z frazą:
Sorry, you’ve reached a login page for a domain that isn’t using Google Apps. Please check the web address and try again.
(dla odmiany anglojęzyczną)
Nabici w Google. Tak. To my za jakiś czas. Chwilowo nadal jesteśmy pasywni seksualnie, a korporacja wchodzi z nami w stosunki, czyli mówiąc wprost, językiem wiedźmińskim, chędoży nas w rzyć.
What pisses me off about Android / Motorola Milestone (European version of the Droid).
DISCLAIMER: I do like Android and the Milestone. Except for some very pesky issues below it’s a great match and I’d definitely buy it again.
RANT: also, there’s little choice: Windows Mobile and BlackBerry have half the features (except for e-mail on BB, obviously) and while stock S60 actually can do more than stock Android, you have to fight the UI rather than just using it. The iPhone is, uh, the iPhone (i.e. well polished but limited software on extremely crappy hardware).
On to the issues:
0. the basic notion is that European users are ignored by both Motorola and Google. The Milestone does _not_ have the “with Google” logo on the back while the Droid… um, does (see what I did there?). OTA updates are not available for Milestone users and since most of the Milestones sold in Europe by Expansys are carrier-free, this problem cannot be blamed on anybody but Motorola and Google.
Ciąg dalszy artykułu 'Android and Motorola Milestone (Droid) bummers'»
Ogłoszono listę najlepszych polskich blogów firmowych roku 2009. Postanowiłem sprawdzić jak autorzy potraktowali kwestię bezpieczeństwa swoich firmowych wizytówek. W rankingu uwzględniłem fakt, iż najnowsza (w chwili pisania tekstu) stabilna i bezpieczna wersja skryptu WordPress oznaczona jest numerem 2.8.6 i tak:
Blogi młode:
1. Blog Banku Zachodniego WBK – WordPress 2.7.1
2. Blog AdTaily – WordPress 2.7.1
3. Blog Paclan Historie Kuchenne – WordPress 2.8.2
3. Blog ŁubuDubu PR – WordPress 2.8.4
Dwa pierwsze bazują na antycznych wersjach skryptu WordPress. Za treść być może piątka, za rozwiązanie techniczne … dyskwalifikacja. Miejsca trzecie ex aequo wersja skryptu nieaktualna ale akceptowalna (z pewnym trudem).
Ciąg dalszy artykułu 'Blogi firmowe w Polsce i bezpieczeństwo informatyczne'»