Dzisiejszego ranka (to czas między wschodem słońca a wczesnym popołudniem), full-profeska-wypas-routero-switch HP 5400zl, utrzymujący sieć w naszej serwerowni, po otrzymaniu nad wyraz skomplikowanego zadania show ip route ocenił swoje możliwości i odpowiedział krótkim a zdecydowanym: pierdolę, nie robię! Ponieważ jednak jest profesjonalistą to nie poprzestał na tym niekonstruktywnym sprzeciwie, tylko zaoferował nam alternatywę i znalazł sposób na rozładowanie sytuacji ” na odchodnym zapalił wszystkie zielone i pomarańczowe diody a do tego zamigał lampką „Fail”. Od razu zapanował lepszy nastrój, istne święta w galerii handlowej. Do tej radosnej feerii kolorów postanowił dołączyć się nasz system monitorujący, dekorując swoje ekrany zestawem ostrzeżeń w żółci i czerwieni. A co było dalej?
Ciąg dalszy artykułu 'Zapach napalmu przed południem'»
Skrót ‘VPS’ to fetysz branży IT. Nie masz? Nie istniejesz ” więc możliwość nabycia usługi oferują się wszystkie „Nr 1 w Polsce” zajmujące się dostarczaniem usług hostingowych. Działy marketingu i sprzedaży przewidziały niechęć potencjalnego nabywcy do płacenia za niesprawdzone usługi i udostępniają usługi testowe. A kto ‘testuje’ najczęściej owe usługi? Patrząc po logach zarządzanych środowisk odnoszę wrażenie, że głównie sieciowa przestępczość zorganizowana czyli właściciele różnej maści botnetów oraz sporadycznie tzw. script kiddies.
Jak to rozpoznać?
Jakiś czas temu odkryłem w logach sporo odwołań do plików popularnych skryptów OpenSource. Do typowych nazw i lokalizacji tychże plików. Jako, że jestem fanem WordPress’a omówię to na jego przykładzie.
Ciąg dalszy artykułu 'VPS : Nr 1 w Polsce'»
Od czasu do czasu walczę z systemami monitorującymi. Za każdym razem sytuacja wygląda idealnie do czasu gdy trzeba zacząć wysyłać powiadomienia SMS o awariach. Tutaj zawsze jest pod górę, zawsze coś jest ‘nie tak’. W 2006 roku zmagałem się z modemem Sony Ericsson GC89 (PCMCIA). Tym razem zderzyłem się z Huawei 1820 (USB).
Zabawa była dość prosta w zakresie instalacji i konfiguracji systemu (Debian 6), nagiosa (kompilowany, używam wersji 1.4 historycznie, oraz 3.2 jako docelowej) i gammu (paczkowane z dystrybucji). Pierwotne testy wypadały zadowalająco: SMS’y wychodziły, docierały i wszystko było w porządku. Po wdrożeniu na produkcji zonk! ” powiadomienia SMS przestały działać.
Sprawdziłem wszystko co chciałem i mogłem. Modem wieszał się na sztywno, niedeterministycznie w przedziale od dwóch do ośmiu godzin, a próba jego reanimacji kończyła się każdorazowo komunikatem:
1
| Error opening device. Unknown, busy or no permissions. |
Jedynym rozwiązaniem było albo wypięcie i wpięcie modemu (gdy się było na miejscu), albo restart maszyny (gdy się przebywało poza firmą i zabrakło ‘zdalnej ręki’ kolegów z działu).
Ciąg dalszy artykułu 'Nagios, gammu i Huawei 1820 (USB)'»
…czyli o linuksie na stacji roboczej słów kilka.
Do napisania tego skłoniło mnie wydarzenie sprzed paru dni: musiałem uruchomić live CD z 2006 roku. Było tam jakieś Gnome, które zaskoczyło mnie skromnym (ale estetycznym) wyglądem, szybkością działania i wygodą pracy.
Kiedy w okolicach roku 1998-go, za sprawą kolegi (pozdrowienia Marcinie, jeśli przypadkiem to czytasz) na moim dysku znalazło się Slackware z ” w założeniu ” przyjaznym dla przesiadającego się spod Windows, FVWM95, nie wiedziałem, że poznaję system, który będzie towarzyszyć mi w pracy i w domu przez kolejne trzynaście lat.
Ciąg dalszy artykułu 'Lepsze jutro było wczoraj'»
Właśnie wydana została nowa wersja bardzo ciekawego, „kafelkowego” menedżera okien. Czyli tytułowego i3.
Pod wpływem doświadczeń i opinii zgromadzonych podczas pisania i utrzymywania wcześniejszych wersji i3, autor projektu, Michael Stapelberg, zdecydował się na wprowadzenie poważnych modyfikacji w wewnętrznej strukturze danych. Nie wiązało się to z widocznymi zmianami w działaniu programu, jednak powinno ułatwić zarówno korzystanie z jak i dalsze rozwijanie menedżera.
Ciąg dalszy artykułu 'i3 w wersji 4'»